We Francji w jednej z firm w cztery lata popełniono 25 samobójstw, a kolejnych 13 osób próbowało odebrać sobie życie z powodu mobbingu. Brzmi zatrważająco. Czasami jednak oskarżenia o mobbing bywają bezpodstawne.

Dla pieniędzy lub przez złośliwość

Trzy lata temu do sądu pracy trafiła skarga na firmę Terg, właściciela sieci Media Expert, w której pracownik sklepu w Człuchowie oskarżył przełożonych o mobbing i zażądał 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sprawa szybko stała się medialna. Tymczasem na liście zarzutów byłego pracownika wobec firmy znalazło się m.in. zmuszanie do wyłudzania pieniędzy od klientów poprzez informowanie ich o promocyjnych ratach.
Marcin Rak, prawnik, trener i konsultant z zakresu przeciwdziałania mobbingowi z firmy Sanduro Group, podkreśla, że niesłuszne oskarżenia o mobbing stawiane są z reguły przez osoby roszczeniowe.
– Najczęściej stanowi to dla nich narzędzie do osiągania własnych celów. Takie osoby powinny być karane za podobne zachowania, tym bardziej jeżeli oskarżenia padają publiczne. Niestety nie są to rzadkie przypadki – uważa ekspert.

Wprowadź reguły, a unikniesz oskarżeń

Pytanie więc, gdzie kończy się egzekwowanie obowiązków przez szefa, a zaczyna mobbing. Według ekspertów kluczowe jest wprowadzenie odpowiednich reguł w firmie, nim pojawią się problemy.
– Przede wszystkim pracodawca powinien przeciwdziałać mobbingowi – szkolić, badać atmosferę w pracy, stworzyć procedury antymobbingowe lub powołać przykładowo bezstronnego męża zaufania. Należy określić reguły zgłaszania przez pracowników skarg na warunki panujące w pracy – wyjaśnia Marcin Rak.

Z jego doświadczenia wynika, że w takich firmach zjawisko pomawiania pracodawcy lub przełożonych występuje w znacznie mniejszym stopniu.

– Takie sprawy są przykładowo rozwiązywane dyskretnie wraz z mężem zaufania. Z pracownikiem, który nie stosując się do panujących reguł, oczernia pracodawcę, należy przede wszystkim przeprowadzić rozmowę wyjaśniającą, a nawet ukarać go dyscyplinarnie – uważa Rak.

Zdaniem ekspertów świadomość pracowników odnośnie mobbingu jest coraz większa, szczególnie w nowoczesnych korporacjach z zagranicznym kapitałem. Problem jednak z tym, że – prócz celowego działania – pracownicy mówią o mobbingu w pracy, lecz do końca nie wiedzą, czym on tak naprawdę jest.

– Potoczne rozumienie mobbingu znacząco różni się od psychologicznej i prawnej definicji, jednak chociażby z powodu braku szkoleń, potoczne rozumienie mobbingu funkcjonuje w świadomości większości pracowników. Gdyby ta świadomość była wysoka, nikt nie nazwałby egzekwowania obowiązków służbowych mobbingiem – zaznacza Marcin Rak.

„Ciężka praca, wypełnianie trudnych poleceń, także w godzinach nadliczbowych, to jeszcze nie mobbing” – tak wypowiedział się Sąd Najwyższy w jednej ze spraw.

Więcej na ten temat przeczytają Państwo w artykule „Z pracownikiem ostrożnie jak z jajkiem. Bo oskarży cię o mobbing”, który ukazał się na portalu www.pulshr.pl


KONTAKT

Tel.: (74) 3000 287
Kom.: 790 889 390
E-mail:
biuro@sanduro.pl

JESTEŚMY CZĘŚCIĄ:

Szkolenia Otwarte